Macanudo Inspirado Green

Czcigodna marka Macanudo która istnieje w sumie dłużej niż ja... Dokładnie to od 1968 roku. Zyskała dobrą reputację po swojej łagodnej linii Café a następnie rozszerzonej o takie linie jak Maduro, Vintage i 1968.

Na przestrzeni lat cygara Macanudo mocno zakorzeniły się na świecie, ale istotna  zmiana naprawdę nastąpiła dla marki kilka lat temu, kiedy wprowadzono linię Inspirado. White, Black, Orange czy Red wspaniale wpisały się w zamysł producenta i każde cygaro miało zupełnie inny charakter przez co Aficionados mieli dosyć szerokie spektrum smaków i aromatów do wyboru. W zeszłym roku na Polskie podwórko  dołączyło do nich Macanudo Inspirado Green.

Ten blend łączy w fillerze liście Dominikany (Piloto Cubano) oraz Kolumbii (Carmen Cubita), indonezyjski binder oraz  brazylijski wrapper Arapiraca dopełniają całość tworząc jedno z najciekawszych cygaro serii Inspirado.

Projekt pudełka i banderoli pozostaje wierny pozostałym Inspirado, co moim zdaniem jest dobrym wyborem, który odróżnia go od oldschoolowych Macanudo na półkach sklepowych i sprawia że można zebrać całą „kolekcję” która będzie się świetnie prezentowała w naszych humidorach. Zielone i srebrne elementy ogólnie pasują do siebie całkiem dobrze, a pierścień wygląda bardzo prosto i elegancko.

Jeżeli chodzi o samo cygaro – wrapper miał średnio ciemnobrązowy kolor z odrobiną cętkowania i większą chropowatością, niż bym się spodziewał, a jednocześnie był tłusty/oleisty w dotyku. Pachniało cedrem z akcentami ziemi i naturalnego tytoniu, a stopa miała nuty chleba i mlecznej czekolady. 

Samo cygaro rozpaliło się dość szybko i momentalnie dostarczyło nuty cedru i przypraw korzennych, wraz ze słodko-pikantnym akcentem w tle. Podczas gdy na języku przewinęła się spora nuta goździków i prażonych orzeszków ziemnych. Pierwsza tercja przeminęła z dziwną, ale zarazem intrygującą mieszanką przypraw i cedru oraz gorzkiego kakao.

Kiedy wszedłem w drugą tercję, pojawił się zdecydowanie mocniejszy aromat przypraw korzennych z ciągłą obecnością półsłodkiej czekolady. Cedr i nuty orzechowe nieco wyblakły.

Ostatnia tercja była w dużej mierze kontynuacją drugiej, chociaż cygaro zaczęło palić się dość szybko i miałem wrażenie jak bym je delikatnie przegrzał co mogło mieć faktycznie miejsce gdyż z reguły palę cygara dosyć szybko.

Jeżeli chodzi o samą konstrukcję cygara mogę to podsumować jako świetny remis, bardzo wyrównana linia spalania i solidny popiół oraz ciekawe rozłożenie aromatów sprawia że to bardzo dobra propozycja. Podobnie jak w przypadku innych kolorów linii Macanudo Inspirado stosunek ceny do jakości jest więcej niż zadowalający.

Podobało mi się to cygaro i okazało się, że jest to bardzo miły dodatek do linii Inspirado. Te cygaro jednej z najbardziej znanych marek cygar na świecie nie zyskało dużej uwagi na samym początku, ale myślę, że zyskało sporo entuzjastów liści, zarówno początkujących, jak i doświadczonych. Jest kilka naprawdę fajnych innowacji mieszankowych w naprawdę rozsądnych cenach i chociaż zielony nie był moim absolutnym faworytem, był wystarczająco inny i wystarczająco dobry, aby uzasadnić miejsce zaraz za czarnym, a obok czerwonego, pomarańczowego i białego.

Producent podaje że najlepszym połączeniem będzie kraftowe piwo lub porcja dobrego rumu, choć ja nieśmiało jednak twierdzę, że to cygaro najlepiej się odnajduje (a wypróbowałem kilkanaście połączeń) z porcją dobrego czerwonego porto i kostką deserowej czekolady lub w zestawieniu solone pistacje i czarna kawa.

Najlepszym sposobem otwarcia, który pozwolił na wyciągnięcie z tego cygara wszystkiego co ma do zaoferowania okazał się V-cut. 

Dodaj komentarz

Czy jesteś osobą pełnoletnią?

Ta strona zawiera treści związane z tytoniem oraz alkoholem. Aby przejść dalej musisz potwierdzić, że jesteś osobą pełnoletnią w regionie w którym przebywasz.