Vegas Robaina Short Robaina Exclusivo Andorra

Z wielkim sentymentem zawsze wracam do cygar produkcji kubańskiej. Na co dzień przepalam raczej spore ilości cygar z nowego świata, ale miło od czasu do czasu wrócić do korzeni. W ostatnim czasie dzięki uprzejmości jednego z Aficionados (Pozdrawiam Cię Piotrze 😉) w moje ręce wpadła taka mała niepozorna Vegas Robaina.
MarkaVegas Robaina
Nazwa cygaraVegas Robaina Short Robaina Edicion Regional Andora
VitolaMinutos
WymiaryR42 x 110
KategoriaEdycja Regionalna
Rok produkcji2014 / 2015

Na pierwszy rzut oka cygaro wyglądało tak zwyczajnie jak tylko jest to możliwe. Dopiero gdy przyłożyłem cygaro do nosa oczy otworzyły mi się szerzej. Zapach cygara przed rozpaleniem bardzo słodki, orzechowy, wyczuwalna była nawet lekka pikantność a to tylko potęgowało coraz większą chęć zapalenia tego maluszka.

Jeżeli chodzi o edycje regionalne / edycje limitowane cygar kubańskich zawsze podchodzę do tematu z dużym dystansem tak było też i tym razem choć pierwsze aromaty, które można było wyczuć przed rozpaleniem wywołały lekki uśmiech na twarzy. 

Cygara te pakowane są w skrzynki po 25 szt i zostało ich wyprodukowanych tylko 2000 szt. Niewiele, ale to tylko dodaje wyjątkowości tej edycji regionalnej. Sama marka to hołd dla jednego z najsłynniejszych kubańskich plantatorów tytoniu, Don Alejandro Robaina. Powstała ona w 1997 roku. Rodzina Robaina uprawiała tytoń na najlepszych plantacjach w Cuchillas de Barbacoa od 1845 roku. Znajdują się one w okolicach San Luis czyli pośrodku jednej z najsłynniejszych stref uprawnych Vuelta Abajo. Z ciekawostek dodam, że marka Vegas Robaina jest zaliczana do piątki najlepszych marek Habanos.

Rozpalam

Otwarcie V-cut, zapalniczka w dłoń i możemy rozpoczynać degustację! Delikatnie rozpaliwszy stopę cygara w powietrzu zaczyna unosić się lekko mineralny bardzo kremowy i gęsty dym. Od razu czuć tlący się Kubański tytoń. Mimo małego formatu dokładne rozgrzanie całej stopy zajęło kilka chwil.

Pierwsza połowa

Ze względu na mały format cygara podział celowo jest zrobiony na dwie połowy a nie na trzy tercje. Pierwsze kłęby dymu pozostawiają na języku sporo nut orzechowych, lekko pieprznych i dzieje się sporo od samego początku. Cygaro daje dużo więcej smaków takich jak cytrusy czy ukryte delikatnie z tyłu bardzo charakterystyczne akcenty zielonej herbaty. Więc można podsumować początek jako bardzo udany i zachęcający do dalszej degustacji. Nawet mimo tak małego formatu i wrażenia, że cygaro było ciut za bardzo zbite nie było problemu ze spalaniem. Paliło się równo jak od linijki.

Druga połowa

Po pierwszej ciekawej i bardzo aromatycznej połowie w cygarze pojawiło się trochę goryczy i aromaty orzechów oraz espresso zdominowały wszystko. W takiej sytuacji bez wahania sięgnąłem po porcję świeżo zaparzonej kawy aby wydobyć z cygara ile się tylko da. Dodatek espresso sprawił, że cygaro ponownie się otworzyło oddając tym samym sporo aromatów kwiatowych okraszonych sporą ilością pikanterii.

Podsumowanie

Dzięki takim edycjom cygar kubańskich lubię bardzo wracać do tych smaków. Często zawodziły mnie podstawowe edycje i linie zbyt płaskim lub zbyt przewidywalnym aromatem, ale wypalenie czegoś lepszego sprawia, że człowiek chce spróbować więcej. Jeżeli kiedykolwiek mielibyście okazję spróbować tego cygara to nie wahajcie się! Espresso w dłoń i można się rozkoszować gęstym aromatycznym i bardzo kremowym dymem przez około 30 min. Wciąż mam jedynie nadzieję, że kiedyś i Polska doczeka się swojej edycji regionalnej.

Dodaj komentarz

Czy jesteś osobą pełnoletnią?

Ta strona zawiera treści związane z tytoniem oraz alkoholem. Aby przejść dalej musisz potwierdzić, że jesteś osobą pełnoletnią w regionie w którym przebywasz.